„Tylko nie mów nikomu” – gdzie są granice?

Zapewne większość z Was jest już po seansie filmu braci Sekielskich:

a nawet jeśli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z całością dokumentu, na pewno usłyszeliście o nim w telewizji czy na Internecie i wiecie, jakiego problemu dotyczy. Cieszę się, że ten film powstał i wzbudził tak wielkie zainteresowanie. Ma on szansę stać się „lekturą obowiązkową” nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Zobaczyliśmy, jak podstępny i wyrachowany potrafi być kler, jak wydarzenia z dzieciństwa mogą wpłynąć na przyszłość skrzywdzonej osoby oraz jak nisko ceni się w kościele życie i godność człowieka. Bańka okrywająca duchownych w końcu pękła i zgromadzone przez lata szambo wylało się poza mury kościoła. Czy film braci Sekielskich mnie zaskoczył? Nie. Nie wzbudził on we mnie silnych emocji, ponieważ byłam świadoma, że problem pedofilii wśród księży istnieje i „ma się dobrze”. Czy doprowadzi on do rewolucji w kościele? Nie sądzę, choć jest milowym krokiem w tym kierunku. Mam nadzieję, że dzięki niemu i kolejnym dokumentom o podobnej tematyce osoby wierzące zaczną podchodzić z większym dystansem i ostrożnością do tej instytucji, kontrole w kościele staną się częstsze, przestępcy w sutannach trafią przed sąd, a nadużycia przestaną być szczelnie tuszowane i wyjdą na światło dzienne. Jedno jest pewne – nie da się przejść obok tego filmu obojętnie.

Lecz to nie pedofilia w kościele jest dzisiaj moim głównym tematem. Na stronie pana Sekielskiego pojawił się poniższy post:

Bez tytułu.png

Pierwsze pytanie, jakie mi się nasunęło: co znajduje się na moich koszulkach? Śmieszne napisy, postacie z ulubionych filmów lub loga zespołów, które cenię. Koszulki odzwierciedlają moje zainteresowania oraz poczucie humoru – ogólnie to, co jest mi bliskie i z czym wiążę pozytywne emocje. Potem przyszły kolejne pytania: dla kogo przeznaczone są koszulki pana Sekielskiego? Dla ofiar, ich rodzin, księży czy może po prostu fanów filmu? Czy można być w ogóle „fanem” takiego dokumentu?

fan pot. «zapalony sympatyk kogoś lub czegoś» [SJP]

Aż na koniec: PO CO? Merch kojarzy mi się ze swego rodzaju reklamą, lecz po co promować coś, o czym słyszymy w mediach na każdym kroku? Czy tworzenie i zarabianie na gadżetach związanych z filmem pokazującym krzywdy i cierpienia ludzi nie jest pójściem o krok za daleko? Może niedługo do sprzedaży trafią też smycze, kubki i breloki do kluczy?

Wydaje mi się, że w tym przypadku mamy do czynienia z niewiarygodną prymitywizacją oraz banalizacją całego dokumentu. Jestem zła, a zarazem zniesmaczona faktem, że sprzedaż takich koszulek ma w ogóle miejsce. Tak samo jestem zniesmaczona, gdy widzę na ulicy podstarzałego donżuana z piwnym brzuskiem i T-shirtem: „Nie jestem ginekologiem, ale mogę zerknąć”. Nie byłabym tak krytyczna, gdyby się okazało, że – dajmy na to – pieniądze ze sprzedaży gadżetów zostaną przeznaczone na pomoc terapeutyczną dla ofiar pedofilii. Lecz tak nie jest. Uważam, że tylko osoba, która nie ma za grosz wstydu, poświęca powagę i siłę swojego dzieła, licząc na prosty zysk. Nie umiałabym wydać nawet grosza z zarobionych w ten sposób pieniędzy, brzydziłabym się sobą. Choć, jak widać, inni ludzie mogą nie mieć z tym najmniejszego problemu.

Kiedy zobaczyłam reklamę koszulek, w mojej głowie zrodziło się jeszcze jedno, wyjątkowo przykre pytanie: czy pan Sekielski na pewno nakręcił „Tylko nie mów nikomu”, by ujawnić problem pedofilii w kościele? A może chodziło tylko i wyłącznie o pieniądze? Po przeczytaniu posta nie jestem już teraz taka pewna…

2 myśli na temat “„Tylko nie mów nikomu” – gdzie są granice?

  1. Twoje zdanie jest bardzo trafne. Na samym początku myślałam, że nie robi tego dla pieniędzy, ale jak usłyszałam, że chce aby powstały w tym temacie inne filmy, czy nawet seriale to w mojej głowie pojawiła się myśl, że to jednak już za dużo

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s