Posylwestrowa, literacka magia. Dlaczego napisałam książkę?

Nie wiem, co się dzieje. Nie rozumiem. W większości internetowych księgarni sprzedał się cały nakład „31 korytarzy”! Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Po grudniowym paśmie kataklizmów, plag i nieszczęść dzięki Wam zaczynam nowym rok z uśmiechem na ustach!

Już niebawem książki trafią ponownie do obiegu, ostatnie sztuki czekają na Was na: InBook, Bonito, TaniaKsiążka czy Aros.


Historia Amelii i Witolda pojawiła się na stronie BookParadise w spisie „książek, które warto przeczytać„. Zachęcam do zapoznania się z całą listą!

31_korytarzy


Wiele osób pytało mnie: „Dlaczego napisałaś książkę? Skąd w ogóle ten pomysł?”. Broniłam się przed odpowiedzią już dłuższy czas. Wiem, jakie pobudki na pewno mną nie kierowały. Nie napisałam jej dla pieniędzy czy „sławy” (choć miło zobaczyć swoje nazwisko na okładce). Nie napisałam jej również, aby zyskać w oczach bliskich mi osób. Chyba potwierdza to fakt, że czułam się nieswojo, rozdając znajomym autografy na egzemplarzach autorskich. Zamiast cieszyć się na myśl o spotkaniu z czytelnikami, boję się, że stres nie pozwoli mi ułożyć pełnego zdania. Sama sytuacja jest dla mnie obecnie na tyle abstrakcyjna, iż zamiast mówić poważnie o książce, żartuję sobie z niej. Chciałabym, aby spotkanie w Bibliotece Manhattan również przebiegło w możliwie żartobliwej atmosferze.

Napisałam ją dla siebie, dałam upust swoim emocjom i poglądom. Napisałam ją dla Was, żeby Was wzruszyć, zaciekawić, skłonić do refleksji i rozśmieszyć. Napisałam ją dla osób, które, tak jak ja, borykały bądź borykają się z problemem depresji. Dla tych, którym bliski jest temat związków z dużą różnicą wieku i dla tych, którzy ich nie tolerują i nie rozumieją. Napisałam ją także na przekór (w końcu Rybka robi wszystko na przekór) osobom, które nie wierzyły, że po burzliwym okresie mojego nastoletniego życia znajdę w sobie siłę i dojrzałość, by stanąć na nogi. Dzięki „31 korytarzom” uwolniłam Amelię i Witolda z celi w moim umyśle. Z każdą stroną książki odkryłam siebie na nowo. Czego chcieć więcej?

Jeszcze raz dziękuję.

Stay fishy!

<><

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s