„31 korytarzy” – pierwszy egzemplarz książki

file-2_edited.jpg

Moi drodzy, doczekałam się! Pierwszy egzemplarz „31 korytarzy” jest już w moich rękach! Nadal się trzęsę i latam po domu jak idiotka z książką w dłoni. Banan na twarzy od ponad godziny. Jaram się jak córka Stannisa i jak Londyn w 1666. Podobno o 16:00 mam poprowadzić zajęcia z angielskiego, ale coś tego nie widzę…

No więc – co teraz? Mam dwa tygodnie na ostateczną korektę literówek, powtórzeń itd. (ten jakże interesujący punkt programu dedykuję mojego chłopakowi i mojej przyjaciółce, gdyż ja tego tekstu nie jestem w stanie ogarnąć po raz tysięczny), a potem do druku! Dawid, dziękuję jeszcze raz za okładkę, jest prze-prze-przewspaniała! Amelio, Witoldzie, powodzenia!


WITOLD

2 maja 2009r.

            W milczeniu czekaliśmy do momentu podania dań. Pochłonąłem wszystko w pięć minut, natomiast Amelia, jak to przystało na grzeczną damę, jadła bez pośpiechu, uważając, by broń Boże nie zachlapać sobie sukienki. Cały czas nie mogłem poradzić sobie z myślą o przystojnym kelnerze, który jest w stanie odebrać moje szczęście. Gdy skończyłem jeść, burczenie w brzuchu ustało. Amelia z każdym kieliszkiem stawała się coraz bardziej gadatliwa, a jej policzki coraz bardziej rumiane. W restauracji zabrzmiała muzyka, parę osób weszło na parkiet.

            – Czy młoda pani zechce ze mną zatańczyć? – spytałem. Zanim zdążyła cokolwiek odpowiedzieć, pociągnąłem ją za rękę w stronę tańczących osób. Wirowaliśmy na parkiecie prawie godzinę. Początkowo Amelia starała się prowadzić, ale w końcu poddała się moim ruchom. W czasie wolnych kawałków wtulała się we mnie, a ja patrzyłem z wyższością na przyglądającego się nam kelnera. Chciałem przeniknąć jej myśli i zrozumieć, co rozgrywa się w jej głowie. Niewiedza zabija.

            Wychodząc z restauracji, musiałem podtrzymywać Amelię, która lekko chwiała się na boki. W drodze powrotnej zasnęła, a ja zerkałem na złoty zestaw – ukoronowanie jej piękna. Kiedy usłyszałem jej ciche chrapanie, moje oczy się zaszkliły.


Stay fishy!

<><

Jedna myśl na temat “„31 korytarzy” – pierwszy egzemplarz książki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s